CPFC Polska

M23 Derby - geneza jednej z najbrutalniejszych rywalizacji w piłce nożnej

M23 Derby - geneza jednej z najbrutalniejszych rywalizacji w piłce nożnej
cpfc.co.uk

Myśląc o największych piłkarskich derbach w Europie, pierwsze na myśl przychodzą takie wydarzenia jak El Clasico, między Realem Madryt a Barceloną, Der Klassiker, derby między BVB i Bayernem Monachium czy North London Derby, pomiędzy Arsenalem Londyn a Tottenhamem. Nas jednak najbardziej elektryzują Derby M23, czyli rywalizacja pomiędzy Crystal Palace a Bri*hton & Hove Albion. Dlaczego jednak Mewy i jak to się zaczęło?

Słowem wprowadzenia należy wytłumaczyć samą nazwę meczu derbowego. M23 czy A23 to nazwy dróg łączących Croydon, siedzibę Crystal Palace a Sussex, gdzie rezyduje Brighton. Pomimo relatywnie dużej odległości między klubami, Crystal Palace było najbliższym profesjonalnym rywalem Brighton, do czasu awansu Crawley Town do Football League w 2011 roku. Nie oznaczało to jednak końca rywalizacji.

Oba zespoły wchodziły w skład klubów założycielskich Football League Third Division w 1920 roku ale spotykały się regularnie już od 1906 roku w półprofesjonalnych rozgrywkach Southern League. Za pierwsze oficjalne spotkanie obu ekip uznaje się mecz z 25 grudnia 1920 roku, które zakończyło się wyjazdowym zwycięstwem Crystal Palace 2-0. W latach 40-tych i 50-tych XX wieku kluby spotykały się 21 razy, w tym podczas pamiętnego świątecznego dwumeczu z 1951 roku (oba spotkania zakończyły się jednobramkowym zwycięstwem zespołu z Brighton, 2-1 w meczu z 25 grudnia oraz 4-3  w spotkaniu z 26 grudnia). Były to jednak jedynie wydarzenia czysto sportowe, prawdziwa rywalizacja pomiędzy klubami, jak i ich sympatykami wybuchła w drugiej połowie lat 70-tych.

Ze względu na grę na różnych szczeblach rozgrywek (Brighton zawsze grało w niższej klasie rozgrywek) oba zespoły nie spotkały się przez 11 lat aż do sezonu 1974-1975 gdy Crystal Palace, pod wodzą Malcolma Allisona, nie udało sie uniknąć degradacji do Third Division, gdzie występowała drużyna z Brighton prowadzona przez Petera Taylora. W pierwszym meczu, zakończonym zwycięstwem Brighton 1-0, doszło do kilku incydentów z udziałem kibiców,  bójki między kibicami obu ekip za które odpowiedzialność zrzucono na alkohol, niemniej był to jasny znak o zaostrzającej się rywalizacji. Pocieszająca jest świadomość, że w rewanżowym spotkaniu tego sezonu ekipa Orłów rozbiła Brighton 3-0 w równie burzliwej atmosferze. W kolejnym roku oba zespoły celowały w awans do Division Two co tylko zaogniło rywalizację. W pierwszym spotkaniu sezonu na Selhurst Park zasiało 25 tys kibiców (rekord następnych 2 lat), byli oni świadkami porażki Orłów 0-1 przy niezwykle ostrej i fizycznej grze przyjezdnego zespołu. Gazety mówiły o turniejowej atmosferze spotkania i porównywały wydarzenie do "walki na noże odwiecznych rywali". W meczu rewanżowym na Goldstone Ground zasiadło bagatela 33 tys kibiców (pamiętajmy, że mówimy o trzecim szczeblu rozgrywek). Mecz ten uważa się za genezę obecnego pseudonimu ekipy z Sussex, której kibice opowiadali na skandowane przez sympatyków Crystal Palace "Eagles!" żartobliwym "Seagulls!"(przypomnijmy że ówczesnym pseudonimem Brighton było Dolphins, oficjalnie zmienione przez władzę klubu na Seagulls w 1977 roku).

Żadnej z drużyn nie udało się wywalczyć awansu, co oznaczało zmiany na stanowiskach managerskich obu ekip. I tak managerem Crystal Palace został Terry Venables natomiast Brighton Alan Mullery, obaj panowie grali razem w Tottenhamie gdzie rywalizowali ze sobą o pozycje w zespole, co tylko dolało oliwy do już płonącego ognia. Cele obu zespołów pozostały takie same - wywalczyć awans. Pierwsze spotkanie odbyło się w cieniu pozasportowych wydarzeń, zakończone w Sussex 1-1, które sędzia zmuszony był przerwać 3-krotnie ze względu na bomby dymne wrzucane na murawę. W tym samym roku ekipy spotkały się również w FA Cup, w pierwszym spotkaniu na Goldstone Ground doszło do remisu 2-2. Zgodnie z regułami pucharu zarządzono rewanż na stadionie Selhurst Park, gdzie również doszło do remisu(1-1). Warto dodać, że oba mecze przyciągnęły po ponad 30 tysięcy kibiców przy czym średnia frekwencja obu ekip wynosiła po około 17 tysięcy. Ze względu na brak zwycięzcy zarządzono rewanż na obiekcie neutralnym, i tak obie ekipy spotkały się na Stamford Bridge 6 grudnia 1976. W decydującym spotkaniu Palace objeło prowadzenie już w 18 minucie po golu Phil'a Holder'a. Spotknie obfitowało w kontrowersje m.in. nieuznany gol napastnika Brighton po zagraniu ręką wymuszonym przez popychającego go Jim'a Cannon'a czy trafionym karnym w 78. minucie który został powtórzony ze względu na zbyt szybkie wbiegnięcie zawodników(powtórzony karny obroniony przez bramkarza Orłów Paula Hammonda). Tym sposobem mecz zakończył się zwycięstwem Crystal Palace 1-0. Po ostatnim gwizdku manager Brighton wygrażał sędziemu i sympatykom Orłów, a po meczu wtargnął do szatni wygranej drużyny, gdzie rzucił na podłogę £5 krzycząc, że tyle warta jest ekipa Crystal Palace (za co został ukarany grzywną przez FA). W tym sezonie obie ekipy wywalczyły awans do Division Two, Brighton z 2 miejsca, a Crystal Palace z 3.

Rywalizacja postępowała, jako że obie drużyny chciały jak najszybciej awansować do pierwszej ligi. W sezonie 1978-79 Brighton po wszystkich rozegranych meczach zajmował 1 miejsce w lidze, jednak ekipa z Selhurst Park miała do rozegrania jeszcze jeden zaległy mecz, który przy obecności 51tys sympatyków (WOW) wygrała, tym samym wygrywając ligę jednym punktem. Wielu sympatyków Palace uważa, że najważniejsze punkty tego sezonu, które dały tytuł, zostały wywalczone na Selhurst Park, gdzie Orły rozbiły ekipę z Brighton 3-1, przy bezbramkowym remisie w rewanżowym spotkaniu. I tak po raz 2 w przeciągu 3 lat obie ekipy wspólnie awansowały do kolejnej klasy rozgrywek, tym razem do najwyższej klasy rozgrywek.

Niestety sezon 1981 zakończył się dla Crystal Palace spadkiem do Division Two co było szeroko komentowane przez sympatyków zespołu z Sussex, którzy sami zostali degradowani do drugiej ligi 2 lata później. Owe 2 lata są jedynym okresem w historii, w którym ekipa Brighton grała w wyższej lidze niż Palace.

W 1982 zarząd Crystal Palace podjął bardzo kontrowersyjną decyzję zatrudniając na stanowisko managera Alana Muller'ego (byłego managera Brighton). Wielu kibiców bojkotowało tą decyzję co doprowadziło do pustek na stadionie. Niemniej Alan był managerem Palace aż do 1984 roku, nie wygrywając przy tym żadnego meczu z Brighton.

Rok 1985 dostarczył jedno z najkrwawszych spotkań w historii sportu. Doszło do niego na Selhurst Park, podczas którego ulubieniec drużyny przyjezdnych Gerry Ryan doznał złamania nogi w 3 miejscach po ataku obrońcy Palace Henry'ego Hughton'a (kontuzja zmusiła skrzydłowego Brighton do zakończenia kariery). Od tego momentu mecz przypominał pojedynek bokserski i zapisał się na czarnych kartach historii football'u. W sezonie 1986-87 Alan Mullery (tak, znowu on) został ponownie managerem Brighton, ponosząc sromotną porażkę na Selhurst Park z Palace 0-3 i finalnie zajął ostatnie miejsce w Divison Two. Brighton zostało zdegradowane do niższej klasy rozgrywek. :)

Już po sezonie przerwy obie ekipy spotkały się ponownie w Divison Two, prezentując kibicom w 1989 roku kolejne kontrowersyjne spotkanie. Mecz zakończył się zwycięstwem Palace 2-1 jednak spotkanie zapadło w pamięć kibiców przez agresywną grę ekipy z Brighton, co przełożyło się na podyktowanie przez sędziego 5 karnych  w przeciągu 27 minut. Cztery z nich zostały podyktowane dla piłkarzy Palace, którzy wykorzystali tylko jednego za sprawą Iana Wrighta. Po sezonie 1989-90 drogi obu ekip znowu się rozdzieliły za sprawą awansu Orłów do najwyższej klasy rozgrywek.
W latach 1990 i 2011 kluby spotkały się tylko 4 razy, a pierwsze spotkanie odbyło się po 13 latach, w którym Crystal Palace rozgromiło największego rywala 5-0. W 2011 roku ekipa Orłów odwiedziła Brighton na ich nowym obiekcie Falmer Stadium. Wygrywając 3-1 tym samym została pierwszym zespołem, który odniósł zwycięstwo na nowym obiekcie.

Sezon 2012-2013 dostarczył kolejnego pamiętnego dwumeczu, tym razem w półfinale play-offów do Premier League. Pierwsze spotkanie na Selhurst Park zakończyło się bezbramkowym remisem. W wyjazdowym rewanżu Orły pokazały siłę wygrywając 2-0, dzięki czemu awansowali do finału, gdzie pokonali Watford 1-0, tym samym wracając do najwyższej klasy rozgrywek. Spotkaniu rewanżowemu towarzyszyły również pozaboiskowe wydarzenia, mianowicie łazienka którą mieli zajmować piłkarze Crystal Palace została wysmarowana ludzkimi ekskrementami.

W Premier League najbardziej pamiętnym wydarzeniem jest mecz z 28 listopada 2017 roku na Flamer Stadium, zakończonego remisem 0-0. Na początku spotkania doszło do szarpaniny pomiędzy kibicami co doprowadziło do kilku niegroźnych kontuzji. W rezultacie tego wydarzenia policja zamknęła stadion już 6 minut po rozpoczęciu meczu, przez co wielu sympatyków Palace nie udało się dostać na swoje miejsce. Kilka dni po spotkaniu Sussex Police przeprosiła publicznie za oskarżenia jakoby sympatycy Crystal Palace wnosili na spotkanie broń lub inne niebezpieczne przedmioty.

Ogólny bilans rywalizacji pomiędzy zespołami wynosi 105 spotkań z czego 39 zostało wygranych przez Crystal Palace a 40 przez Brighton. Miejmy nadzieję, że w najbliższy weekend dojdzie do wyrównania tej statystyki!